DO GÓRY
WRÓĆ
PMR W MEDIACH
Monitoring mediów
#0
1393

Restrukturyzacja nie po drodze z przetargami

26 Sierpnia 2018

Coraz więcej firm budowlanych ma problem z płynnością finansową. Niedawno opisywaliśmy przypadek kieleckiego dewelopera, który przez wiele lat był generalnym wykonawcą budowy szkół, przedszkoli i budynków użyteczności publicznej. w ciągu ostatnich dwóch lat zwyciężał on w postępowaniach przetargowych, zawierając kontrakty, które w trakcie realizacji, po drastycznej podwyżce kosztów, okazały się nierentowne. Gdy tylko deweloper zorientował się, że będzie na nich tracić, udał się do swoich inwestorów z prośbą o renegocjacje cen. Żaden nie wyraził zgody na zmianę kosztów. Firma znalazła się więc w restrukturyzacji.

Na tym etapie pojawił się jeszcze jeden problem. Wspomniany przedsiębiorca opierał swoją działalność na inwestycjach publicznych. Jeżeli nie będzie zdobywał kontraktów, szybko zbankrutuje. a okazuje się, że firmom będącym w restrukturyzacji trudno walczyć o zamówienia publiczne.

— Wszystko dlatego, że aby móc startować w przetargach zgodnie z Ustawą o zamówieniach publicznych, trzeba mieć zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami w ZUS-ie i Urzędzie Skarbowym. Zdarza się, że takie długi znajdują się poza układem i trzeba je spłacić. Ale często przynajmniej jakaś część podobnych zobowiązań zostaje objęta układem. w takim przypadku po otwarciu restrukturyzacji pojawia się ustawowy zakaz regulowania tych należności do momentu przegłosowania układu i rozpoczęcia jego wykonywania — tłumaczy Mateusz Medyński, wspólnik w spółce Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja.

To oznacza, że restrukturyzowana firma przez cały czas trwania postępowania nie może spłacić zaległości w ZUS-ie i Urzędzie Skarbowym. a procedury restrukturyzacyjne wcale nie są szybkie, pomimo założeń ustawodawcy. Jak wynika z kwartalnego raportu Spot Data i spółki Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja, najdłuższe są postępowania sanacyjne i układowe — trzeba przygotować się na średnio ok. 250 dni, licząc od chwili otwarcia postępowania do jego umorzenia. Natomiast najbardziej popularne przyspieszone postępowanie układowe trwa ok. 120 dni. Ale to tylko średnia — w niektórych sądach od otwarcia do zatwierdzenia układu mija nawet ponad 250 dni. Na samo otwarcie też trzeba czekać.

— W trakcie całej procedury firma ma ustawowy zakaz regulowania należności, a więc nie dostanie żadnego zaświadczenia, bo urzędy nie odróżniają, czy firma nie płaci, bo jej nie wolno, czy dlatego, że nie chce. Niezapłacone to niezapłacone. a trzeba pamiętać, że dla wielu przedsiębiorstw, szczególnie działających w branży budowlanej, której problemy z płynnością finansową w ostatnim czasie rosną, wyłączenie możliwości startowania w przetargach odbiera główne źródło dochodu. Stąd krótka droga do bankructwa — mówi Mateusz Medyński.

— Wykluczanie firm z przetargów nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza gdy walczą o przetrwanie — wtóruje mu Małgorzata Anisimowicz, prezes spółki PMR Restrukturyzacje.


Materiał ukazał się w serwisie infor.pl:

dnia 26 sierpnia 2018:

» Naprawie nie po drodze z przetargami



« WRÓĆ DO PMR W MEDIACH

KATEGORIE
POPULARNE
POLECAMY