DO GÓRY
WRÓĆ
PMR W MEDIACH
Monitoring mediów
#0
1393

Upadłość konsumencka również dla właścicieli firm?

24 Listopada 2017

Wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej można złożyć już w kolejnym dniu po wyrejestrowaniu działalności gospodarczej. Sąd może go jednak oddalić, jeżeli w okresie dziesięciu lat przed dniem jego zgłoszenia dłużnik nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości zarządzanego przez siebie przedsiębiorstwa, mimo że miał taki obowiązek.

Niełatwo jest go spełnić, szczególnie w przypadku firm, które zakończyły działalność przed nowelizacją prawa upadłościowego, obowiązującą od początku 2016r.

- Do tego czasu wniosek o upadłość należało zgłosić w ciągu dwóch tygodni od momentu osiągnięcia stanu niewypłacalności, obecnie jest to 30 dni. Przy tym jako niewypłacalność rozumiemy utratę zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych, która następuje wtedy, kiedy dłużnik nie płaci wymagalnego i bezspornego długu przez co najmniej 3 miesiące od dnia płatności wskazanego na fakturze
- tłumaczy Małgorzata Anisimowicz, prezes PMR Restrukturyzacje S.A.

Mało która osoba indywidualna, będąca cześniej przesiębiorcą, spełnia warunek złożenia wniosku o upadłość we właściwym momencie od chwili pojawienia się kłopotów z płatnościami. Gdyby to zrobiła, prawdopodobnie potrzebowałaby oddłużenia. Jednak - po pierwsze - firma mogła być zbyt biedna, żeby upaść, czyli jej majątek nie wystarczał na pokrycie postepowania sądowego.

W takiej sytuacji ma jeszcze szanse na bankructwo w procesie upadłości konsumenckiej. Po drugie - nawet pomimo niespełnienia obowiązku o złożenie wniosku o upadłość sąd nie musi oddalać podania o bankructwo konsumenckie.

- Pewna grupa byłych przedsiębiorców będzie miała problem ze spełnieniem tego warunku. Chodzi o byłych członków zarządu spółek kapitałowych, którzy podpisując różnego rodzaju umowy, najczęściej z bankami lub firmami leasingowymi, poręczyli za zobowiązania reprezentowanej przez siebie firmy albo też podpisali osobisty weksel.

W takiej sytuacji odpowiadają oni solidarnie za zobowiązania spółki, a sądy zdają się przyjmować, że gdy nie są w stanie spłacić samodzielnie tych długów, za które poręczali, to oznacza, że doprowadzili do swojej upadłości umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Były członek zarządu w takiej sytuacji powinien udowodnić, że na dzień poręczenia jego osobisty majątek samodzielnie wystarczał na spłatę wszystkich długów poręczonych, co przy dużych kwotach rzadko kiedy jest możliwe
- zwraca uwagę Małgorzata Anisimowicz.


Materiał ukazał się w gazecie Puls Biznesu:

dnia 11 listopada 2017:

» Upadłość konsumencka oddłuża właćicieli firm



« WRÓĆ DO PMR W MEDIACH

KATEGORIE
POPULARNE
POLECAMY